ZDOLNOŚĆ DO BLISKOŚCI A WZORCE PRZYWIĄZANIA

Bliskość należy do jednej z podstawowych potrzeb psychologicznych człowieka. Tak istotna i niezwykle ważna potrzeba kochania i bycia kochanym okazuje się być chronicznie niezaspakajana u wielu osób, których związki cechują się stałym brakiem poczucia bezpieczeństwa.  Powtarzanie nabytego wzorca przywiązania staje się fatum, które wciąga ich w pułapkę własnej nieświadomości.

Są osoby, które nie potrafią żyć w pojedynkę. Przechodzą z jednego związku w kolejny, obawiając się samotności i lęku przed rozstaniem. Inni zaś uważają, że żyją w samotności z wyboru. Deklarują silną potrzebę niezależności i nie angażują się w bliskie relacje. Na poziome nieświadomym to lęk przed odrzuceniem odmawia im bliskości z drugim człowiekiem. Jeszcze inni, targani skrajnymi emocjami miłości i nienawiści, nie potrafią zaznać poczucia bezpieczeństwa i harmonii w kontakcie z bliską osobą.  Wreszcie istnieją też tacy, których relacje oparte są na wzajemności, zaufaniu i zrozumieniu. Potrafią być „przy sobie”, swoich emocjach i komunikować potrzeby innym. Świat staje przed nimi otworem.

Obserwując różnice indywidualne każdego z nas oraz sposób funkcjonowania w bliskich relacjach, nasuwa pytanie: czym jest zdolność do bliskości oraz co ją warunkuje?

Dla wyjaśnienia zdolności do bliskości u osób dorosłych chciałabym opisać teorię Bowlby’ego. Według niej to styl przywiązania ukształtowany we wczesnym dzieciństwie stanowi matrycę, na której formowane są aspekty bliskości w relacjach dorosłych. Już w pierwszych dniach życia uczymy się funkcjonowania w relacji z drugim człowiekiem, obrazu siebie i świata. Formułujemy tzw. wewnętrzne modele robocze siebie oraz innych, które rozwijają się przez stale powtarzające się doświadczenia w interakcji z rodzicami. Owe modele zawierają wszelkie wyobrażenia i oczekiwania w stosunku do siebie i świata, służą więc prognozowaniu oraz planowaniu swojego działania w kontekście relacji z figurą przywiązania. Na przykład, dziecko posiadające obraz matki dostępnej emocjonalnie i odpowiadającej na jego potrzeby, charakteryzuje się większą inicjatywą w eksplorowaniu nieznanego otoczenia. W przyszłości wyrośnie na osobę zdolną do bliskości, o wysokim poczuciu skuteczności, z wiarą w dobry i bezpieczny świat, odpowiadający na jego potrzeby i marzenia. Życie pisze jednak różne scenariusze i w tym mniej barwnym może zdarzyć się tak, iż matka wychowująca dziecko, z powodu depresji staje się dla niego emocjonalnie nieobecna i nadmiernie frustrująca jego potrzeby. Konsekwencją opisanego stale powtarzającego się doświadczenia będzie budowanie obrazu siebie jako osoby porzuconej, bezradnej, niezaspokojonej. W dorosłości relacje osób z opisanym wewnętrznym modelem roboczym mogą być przepełnione zazdrością, zaborczością i lękiem przed opuszczeniem. Osoby te lgną do ludzi z nadzieją na zaspokojenie ich ogromnej tęsknoty bycia kochanym i akceptowanym, dlatego też ich związki często mają charakter symbiotyczny.

Modele robocze oddziałują na sposób funkcjonowania człowieka nie tylko na poziomie świadomym. W dużej ich części informacje przetwarzane są nieświadomie. Wiele osób z powodu braku wglądu w swój wewnętrzny świat wybiera zatem swojego partnera życiowego w taki sposób, by komplementarnie spełniał ich nieświadome oczekiwania.

Wzorce przywiązania

Opiszę cztery opracowane w wyniku badań wzorce przywiązania. Więź ufną, lękowo-unikającą oraz lękowo-ambiwalentną opracowała Ainswoth w eksperymencie wśród czternastomiesięcznych niemowląt. Pozostałe dzieci, które nie mieściły się w zakresie opisanych stylów przywiązania, zostały sklasyfikowane nieco później przez Main i Solomon jako grupa charakteryzująca się więzią zdezorganizowaną.

 

Więź ufna

Dzieci cechujące się więzią ufną doświadczają w relacji z matką poczucia bezpieczeństwa. Ich zachowanie jest ukierunkowane na poszukiwanie bliskości z opiekunem oraz dążenie do interakcji z nim. Dzieci o bezpiecznym wzorcu przywiązania po powrocie matki szybko uspokajały się i wracały do zabawy. Niezależnie od siły przeżywania rozłąki z matką, podczas powitania dążyły do kontaktu fizycznego, odczuwały radość po jej powrocie. Po uzyskaniu bliskości z rodzicem ich napięcie znikało i wracały do eksploracji otoczenia. Eksperyment wykazał, iż matki dzieci o bezpiecznym wzorcu przywiązania cechowały się wysoką wrażliwością na komunikaty wysyłane przez dziecko. Brały je na ręce w chwilach płaczu i doświadczanego napięcia. Były troskliwe i opiekuńcze, a ich zachowanie charakteryzowało się dużą wrażliwością i dostrojeniem do potrzeb dziecka.

Stale powtarzający się ufny wzorzec przywiązania u dzieci pozwala im wyrosnąć na osoby charakteryzujące się wysoką otwartością, elastycznością i zdolnością do mentalizacji, oraz empatii. Umiejętności te pozwalają na wrażliwe reagowanie na innych ludzi i ich potrzeby, sprzyjają tworzeniu związków opartych na wzajemności i szacunku. Osoby o ufnym wzorcu przywiązania często deklarują satysfakcje w swoich bliskich związkach, opisują je jako szczęśliwe, pełne wzajemnego wsparcia, zaufania i zrozumienia. Czują się swobodnie w kontakcie z bliską osobą, nie obawiają się zależności i intymności. Wewnętrzny model roboczy opiekuna stworzony przez te osoby, charakteryzuje się emocjonalną i fizyczną dostępnością oraz troskliwością. Osoby o bezpiecznym stylu więzi doświadczają siebie jako osoby zasługujące na miłość i zaspokajanie swoich potrzeb. Postrzegają siebie jako osobę skuteczną, wartościową, która posiada umiejętności w komunikowaniu się z innymi, dzielenia się swoimi przeżyciami.

Więź lękowo-unikająca

Dzieci o lękowo-unikającym wzorcu przywiązania podczas separacji z opiekunem przejawiały napięcie w niewielkim stopniu. Zdawały się nie przeżywać rozstania z matką i w tym czasie dalej kontynuowały swoją zabawę. Badania wykazały jednak wysoki poziom kortyzolu w ślinie dzieci w czasie epizodów separacyjnych. Odzwierciedla on wysoki poziom przeżywanego przez nie stresu. Po powrocie matki dzieci te nie poszukiwały bliskości z nią, na powitanie z opiekunem reagowały unikaniem  kontaktu fizycznego lub wzrokowego.

Matki dzieci o lękowo-unikającej więzi w relacji z dzieckiem były oschłe, niereagujące, zimne w kontakcie. Komplementarnie do nich zachowywały się ich dzieci, uzbrojone w pancerz obojętności. Stosunek dziecka do matki w opisywanej relacji stanowi wyraz strategii obronnej, jaką dziecko przyjęło by przystosować się do życia w środowisku emocjonalnie deprywującym. Historia tych dzieci może ukazywać, jak z pokolenia na pokolenie zostaje model, który uniemożliwia doświadczanie bliskości z drugim człowiekiem.

Dorosłe osoby o opisywanym wzorcu przywiązania budują wewnętrzny model roboczy siebie jako osobę nieskuteczną i bezwartościową. W związkach romantycznych nie czują się komfortowo, obawiają się intymności oraz zależności. Unikają wchodzenia w bliższe relacje w wyniku silnej obawy przed przewidywanym odrzuceniem. Gdy nawiązują relację, cechują się dużym wycofaniem i dystansem, są obecni fizycznie, jednakże w jakiś sposób wyizolowani. Na poziomie świadomym opisują siebie jako osoby niezależne, które nie potrzebują bliskich kontaktów z innymi, by doświadczyć szczęścia. Na poziomie nieświadomym natomiast czują się zależne, bezradne, łatwe do zranienia. Innych postrzegają jako osoby odrzucające, kontrolujące lub karzące.

Więź lękowo-ambiwalentna

Dzieci o lękowo-ambiwalentnym stylu przywiązania cechują się dużą drażliwością, reagowaniem złością oraz biernością. Zaabsorbowane kontrolowaniem miejsca, w którym w danej chwili przebywa ich matka nie skupiały energii by swobodnie badać otoczenie. W sytuacji separacji przeżywały napięcie i sygnalizowały silną rozpacz. Po powrocie opiekuna zachowywały się w sposób ambiwalentny, naprzemiennie dążąc do bliskości z matką, a następnie ją odrzucając – wówczas dzieci wyrywały się z ramion opiekuna, reagowały złością.

Osoby o lękowo-ambiwalentnej więzi tworzą wewnętrzny model roboczy opiekuna jako osobę mało przewidywalną i niespójną w kontakcie. Relacje z opiekunem, który cechował się wybiórczym reagowaniem na potrzeby dziecka, przyczyniły się do utworzenia obrazu siebie jako osoby mało skutecznej – osoby, której potrzeby emocjonalne nie zawsze mają prawo być zaspokojone. Styl lękowo-ambiwalentny w relacjach romantycznych charakteryzuje się dwubiegunową siłą – jednoczesnym pragnieniem dużej bliskości w związku oraz lękiem przed odrzuceniem, opuszczeniem. Osoby te cechują się wzmożoną czujnością i wrażliwością na wszelkie sygnały świadczące o możliwości rozstania z partnerem. By poczuć się bezpiecznie, domagają się zapewnień miłości ze strony partnera. Często towarzyszą im takie uczucia jak lęk, złość, napięcie, których nie potrafią kontrolować. Są pełne wątpliwości co do własnej osoby, nie są pewne, czy mają prawo być kochane. Związki osób o lękowo-ambiwalentnym stylu przywiązania charakteryzują się wysokim wahaniem uczuć, uwikłaniem, zlewaniem się z partnerem, jak i również zaborczością i zazdrością. Często doświadczają poczucia skrajności w relacji, wahań pomiędzy nadmierną bliskością z drugą osobą, wręcz intruzyjnością, a silnym dystansem.

Więź zdezorganizowana

Dzieci reprezentujące zdezorganizowany styl przywiązania w obecności swoich matek zachowywały się w sposób niewytłumaczalny, sprzeczny. Zachowania te trwały zazwyczaj nie dłużej niż 10-30 sekund i tylko na moment odbiegały od spójnego obrazu zachowania dziecka podczas eksperymentu. W opisywanej grupie dzieci nie udało się wyróżnić żadnej spójnej strategii radzenia sobie z napięciem w czasie separacji z matką. W ich zachowaniu nie można dostrzec żadnej wyraźnej intencji czy celu. W sytuacji powrotu matki, badacze zaobserwowali u dzieci z więzią zdezorganizowaną zachowania niekompletne lub przerywane.  Były to przeciwstawne ruchy, które świadczyły o sprzecznych intencjach lub obawie, na przykład podchodzenie do rodzica z odwróconą głową, czy zastyganie w sytuacji jego powrotu. Badania wskazały wysoki poziom kortyzolu w ślinie dzieci o więzi zdezorganizowanej – podobnie jak u dzieci z przywiązaniem unikającym.

Przyczyną niespójnych zachowań dzieci o opisywanym wzorcu więzi jest fakt, iż rozpatrują one opiekuna zarówno jako bezpieczną bazę, jak i źródło zagrożenia. Wspólną cechą dla tych dzieci było doświadczenie traumy, związanej z przemocą fizyczną lub emocjonalną bądź traumą związaną z utratą opiekuna. Większość dzieci o zdezorientowanym wzorcu wychowywała się wśród opiekunów, którzy byli przerażeni bądź wzbudzali przerażenie, czy chorowali na zaburzenia nastroju. Zdezorientowane zachowania dzieci stanowią wyraz dwóch sprzecznych impulsów – poszukiwanie bliskości matki w celu redukowania napięcia oraz chęci unikania jej, gdyż to ona stanowi źródło niebezpieczeństwa.

W dorosłości osoby o więzi zdezorganizowanej w bliskich relacjach mają mniejszy dostęp do wewnętrznego świata uczuć, myśli czy intencji. Ich zdolność do mentalizacji jest obniżona, co stanowi strategie obronną przed bolesnymi treściami, które musiałyby być przypisane nadużywającemu rodzicowi. Wewnętrzne modele robocze tych osób są więc niespójne i uproszczone. U osób tych zaobserwowano wyższy poziom agresji oraz większe ryzyko rozwinięcia osobowości typu borderline.

Dobieranie się partnerów pod względem wzorca przywiązania

Istotną kwestią dotyczącą sposobu wchodzenia w relację z drugą osobą jest pytanie, czy partnerzy dobierają się pod względem wzorca przywiązania.

Badania  Fenney, Noller i Roberts ukazały, że osoby o ufnym stylu przywiązania są atrakcyjnymi partnerami dla osób o wszystkich wzorcach. Pośród par zdecydowanych na zawarcie związku małżeńskiego nie występowały relacje, w których obie osoby charakteryzowały unikowym lub lękowo-ambiwalentnym wzorcem przywiązania. Obserwacje również ukazały, iż najtrudniejsze są związki łączące partnera o unikowej więzi  z osobą  lękowo-ambiwalentną. W opisywanych parach obie strony, paradoksalnie, uzyskują potwierdzenie tego czego się najbardziej boją. Osoba lękowo-ambiwalentna obawia się, iż partner nie odpowiada na jej zapotrzebowania, że nie jest w stanie być tak blisko, jakby tego potrzebowała. Reaguje stresem gdy partner nie jest dostępny emocjonalnie i obawia się porzucenia. Osoba o unikającym stylu więzi natomiast, jest sfrustrowana reakcją partnera lękowo-ambiwalentnego oraz przeżywa go jako nadmiernie zależnego. Uważa, że jego partner ma zbyt duże oczekiwania i pragnie zbyt wielu dowodów miłości, które go przerastają. Badania potwierdziły, iż związki te mimo wzajemnego niezadowolenia są zaskakująco trwałe.

Dobrą informacją dla osób o niebezpiecznym stylu przywiązania jest fakt, iż styl przywiązania może ulec zmianie. Partnerzy w trwałym związku mogą zmienić charakter więzi z nieufnego na ufny zwłaszcza wtedy gdy drugi partner realizuje bezpieczny wzorzec przywiązania. Równie skutecznym sposobem zmiany może być psychoterapia, która pozwala nieświadomym popędom ujrzeć światło dzienne. Świadomość bowiem stanowi podstawowy warunek każdej utrwalonej zmiany osobowości.